Planszówki, karcianki i inne

Długie leniwe zimowe wieczory, długie letnie wakacyjne wieczory, wieczory z przyjaciółmi, a może i poranki….
Niektóre z gier wypełniały nam nudne lekcje, inne uatrakcyjniają nasze dni, także te z ograniczonymi wyjściami.

Do niedawna najchętniej grywałam w karty, choć gry się zmieniały.
Liczyć nauczyłam się grając w tysiąca. W szkole ze znajomymi grywałam w makao. Na studiach przyszedł czas na kanastę, a potem na brydża.

W trakcie jednej z podróży do Włoch poznałam błyskawiczną grę o nazwie scopa (miotła), którą jakiś czas temu Wam pokazywałam: zasady-gry-w-skope

W dzieciństwie grałam w gry, które na 100% znacie, takie jak państwa-miasta (w którą grywam ucząc włoskiego), okręty, kółko i krzyżyk, warcaby.

Z typowych planszówek, podobnie jak Wy, grywałam w chińczyka, czy Eurobusiness/Monopoly.

Dzisiaj rynek jest pełen planszówek, co wybór utrudnia, a nie ułatwia.

W okresie przedświątecznym widziałam wiele zagubionych osób, które chciały coś kupić, a wychodziły z pustymi rękoma, bądź – w najlepszym przypadku – z puzzlami lub monopoly.

Moja przygoda z planszówkami zaczęła się dość przypadkowo od wakacyjnej partyjki w podstawową wersję Carcassonne (jak się później okazało niezupełnie zgodnie z zasadami). Egzemplarz tej gry przeleżał wpierw kilka lat na półce u moich teściów. Był fantastycznym prezentem, ale poza obdarowaniem grą należałoby przynajmniej raz zagrać z osobami, którym się taki podarunek sprawia. Tak więc gra czekała, ale się doczekała.

A ja z moją połówką tak się w Carcassonne rozkochaliśmy, że kupiliśmy sobie Box z kilkoma dodatkami i powoli je wprowadzaliśmy. Część z nami została, inne odrzuciliśmy. Najchętniej grywamy we dwójkę. Nie z zazdrości o grę, ale ze względu na to, że po wielu wielu rozgrywkach nie zastanawiamy się bardzo długo nad każdym ruchem. Jaki to typ gry? Dla kogo przeznaczony? Na czym polega? Z kwadratowych kartoników (płytek) układamy miasta i drogi, za co otrzymujemy punkty. Jest to gra logiczno-strategiczna. Bardzo proste reguły w wersji podstawowej pozwalają na zaproszenie do gry osób, które nigdy nie grały. Według wydawcy dolna granica wieku to 8 lat, ale według mnie i młodsze dzieci zrozumieją zasady.

Które dodatki testowaliśmy? Wpierw te, które przeszły próbę czasu:

  • Karczmy i katedry – pojawiają się w tym dodatku nowe obiekty – katedry, pionek opata (który może być wykorzystywany jako dodatkowy pionek, ale jako stawiany na katedrze może być zdjęty przed „zamknięciem” katedry, czyli jej obudowanie), karczmy które powodują, że ukończone drogi z takową karczmą są podwójnie punktowane (ale niedokończone nie są nic warte);
  • Kupcy i budowniczowie – zawiera specjalne pionki:  budowniczego, którego obecność pozwala na wykonanie podwójnych ruchów w przypadku dołożenia płytki do obiektu (drogi lub miasta) na którym taki pionek stoi, świnki (podatkowy punkt za każde miasto na terenie na którym mamy chłopa), a także płytki miast z towarami (3 rodzaje, punkty zdobywa ten kto zbierze najwięcej towarów danego towaru, można je otrzymać przy zamknięciu miasta swojego lub czyjegoś);
  • Księżniczka i Smok – smok, który zjada poddanych, wróżka, która chroni przed księżniczką i smokiem, karty z wulkanami na których smok się pojawia i płytki, które uwalniają smoka. Nie korzystamy z księżniczki;
  • Promy – minidodatek – dodatkowe kafelki terenu
  • Depesze – minidodatek – w przypadku zatrzymania pionka na torze punktacji będącym wielokrotnością 5 dostajemy depeszę, która daje dodatkowe korzyści
  • Kopalnie złota – minidodatek – dodatkowe kafelki terenu z symbolami złota. W przypadku ukończenia obiekt ze złotem (swojego lub cudzego) złoto trafia do naszej kieszeni, a na końcu jest punktowane wg podanego przelicznika.
  • Czarodziej i wiedźma – minidodatek – specjalne pionki czarodzieja i wiedźmy. Czarodziej dodaje po jednym punkcie za każdy kafelek wchodzący w skład budowli, na której się znajduje, a wiedźma dzieli punkty na pół.

A jakie nie przeszły próby? W sumie tylko jeden dodatek: maszyny latające

Polecam grę początkującym.

Kolejną grą był Splendor, który pożyczyłam na weekend, a w kolejny byłam jego posiadaczką.
Polecam dla dwóch osób (można grać w dwie do czterech osób).
Gra strategiczno-ekonomiczna. Niezbyt skomplikowana, zmusza do myślenia i zbudowania własnej strategii.
Mamy dodatek Miasta, ale zdaje się, że korzystamy z jednego jedynego rozszerzenia.
Fantastyczna gra dla początkujących.
Nie nudzi się nawet po kilkudziesięciu grach.

Patchwork – gra dla dwojga i… tylko dla dwojga.
Szata graficzna, w której raczej zakochają się kobiety, podobnie jak pozornie temat.
W rzeczywistości to wciągająca gra logiczno-strategiczna. Właściwie i ekonomiczna: ograniczony czas, ograniczone zasoby.
Polega na ułożeniu na planszy klocków w wybranych kształtach (każdy jest inny) tak, aby pokryły całą planszę (udaje się, ale rzadko) i tak by nie zablokować sobie kolejnych ruchów.
Jeśli pokochacie Patchwork, to być może zdecydujecie się na wersję roll and write (do zabrania np. na plażę, dodatkowo można grać samemu). Nie jest aż tak pasjonująca jak wersja planszowa, ale całkiem niezła na krótkie partyjki w plenerze.
Odkąd zaczęliśmy w nią grać gramy codziennie.

Kolejna gra, która od kiedy się pojawiła u nas w domu towarzyszy nam praktycznie każdego wieczora to Wirus.
W sam raz na taki czas;) Jest to karcianka z prostymi zasadami i uroczą, zabawną, kolorową grafiką.
Dużo interakcji, trochę szczęścia, trochę planowania.
To gra błyskawiczna, gdy gra się w dwójkę (czasami rozgrywka zajmuje 2-3 minuty, oczywiście, gdy gracze znają grę i szybko potrafią podejmować decyzje).
W czwórkę zmienia się całkowicie. Rozgrywka trwa kilka razy dłużej i staje się pasjonująca.
Nasi rodzice, 70-latkowie, pokochali ją od pierwszego rozdania, ale to idealna gra także dla maluchów.
W czwórkę gramy w wersję podstawową, by nie komplikować gry.
W dwójkę idealnie sprawdza się dodatek Ewolucja.

Rummikub – na pewno znacie. Można w niego grać w karty, a można w wersję z klockami.
Gra, która się nie starzeje.

Niezłe ziółka – pięknie wydana karcianka o nieskomplikowanych regułach.
Bardzo przyjemna gra, w którą można grać i samemu.
Do zagrania dwa-trzy razy jednego dnia, ale można spokojnie grywać w nią codziennie.

Alchemicy – pierwsza nasza „poważna” planszówka.
Jest niesamowita, zarówno temat, jak i wydanie, a także główne zasady gry.
Niestety czytanie instrukcji zajmuje kilka godzin, gra zajmuje mnóstwo miejsca, no i do gry trzeba mieć na prawdę trzeźwy umysł.
Tytuł dla bardziej ogranych osób.

Cortex – gra, która nam nie przypasowała. Proste zasady… chyba dla młodszych graczy.

Wsiąść do pociągu: nieskomplikowane zasady, gra wymaga trochę planowania, ale na przebieg ma wpływ układ kart.
Tytuł, który warto mieć u siebie. Do gry raczej raz na jakiś czas. Także dla najmłodszych. Wymaga dość dużego stołu.

Gry typu escape room:

Escape room firmy Fox Game – łatwe zagadki, dość zabawne, czasami wymagające pomocy. Także do gry z młodszymi. Niezbyt równie jeśli chodzi o trudność.
Exit: trudne, bądź bardzo trudne. Całe szczęście, że są odpowiedzi.
Najlepszy – wg mnie tytuł, to Unlock Wielka ucieczka.
Escape Tales Rytuał przejścia: otworzyliśmy i po kilku krokach odłożyliśmy. Może kiedyś wrócimy. W tej chwili nie mam zdania.

Ubongo 3D: tytuł dla tych, którzy widzą przestrzennie.
Ułożenie kilku klocków (w zależności od poziomu) do zadanego celu bywa trudna, a czasami niewykonalna, mimo, że ilość możliwych kombinacji jest ograniczona. Mnie ta gra niezmiennie pokonuje.

Ego: genialny tytuł do gry z rodziną lub znajomymi. Po to by sprawdzić co inni o nas myślą i skonfrontować to z tym co my myślimy o sobie.

A na ogranie czaka jeszcze tyle tytułów…

 

Na koniec mały prezent dla fana gier: szachownica oraz partyjka gry w kółko i krzyżyk.

Według Was gra na remis, czy jest szansa by wygrać?;)

Mydełka glicerynowe fantastycznej jakości (dopóki nie spróbujecie nie będziecie wiedzieć, że mydło od mydła może różnić się jak czekolada od wyrobu czekoladopodobnego), zapach bambusa i kwiatu lotosu oraz kwiatu bawełny, barwniki niemigrujące.

A jeśli chcecie sobie przypomnieć inne mydełka z tej grupy, to realizowałam wcześniej szachowe mydła biale-na-czarne/ oraz mydlo-dla-szachisty/

i karciane jesienny-mily-czasbrydzowa-rozgrywka-gramy-w-piki

Klocki: na-naprawde-zimne-dni


puzzle… nie puzzli Wam nie pokazywałam.
Będzi również Tetrix i karty…

Jakiś pomysł na mydełka macie? Jakieś życzenia?
Wszystko da się zrobić:)

Piszcie na info@wolniodnudy.pl, albo kontaktujcie się ze mną na FB