Wokoło wszystko kwitnie i bzyczy.
Ten rok obfituje w trzmiele, które pracowicie zapylają kwiaty.
Oto kilka z ujęć, które udało mi się zrobić tej wiosny.
Jako pierwszy me oczy zaczęły cieszyć hiacynty.
Kwitły długo i roztaczały daleko swą woń.
Niczym słoneczka wystawiają swe główki na łąkach: mniszek lekarski, podbiał, kaczeńce i wiele innych…
Na biało kwitną drzewa owocowe, m.in. moja śliwa i mirabelka, za chwilę zaczną kwitnąć konwalie, a w lesie jeszcze wciąż można spotkać zawilce.
Czerwienie, róże i fiolety goszczą nie tylko w ogródkach, ale i w rowach…
Na zdjęciach m.in. kwiaty bluszczyka kurdybanka i porzeczki. Odnajdziecie?
Do kwiatków ściągają motylki, pszczoły i wspomniane trzmiele
A co robią pszczółki?
Ano produkują miód…
I tak udało mi się dotrzeć do sedna dzisiejszego tematu, czyli do mydełek, które powstały dla zaprzyjaźnionego pszczelarza hobbysty.
Oba nawiązują do jego pasji
Oczywiście mydełka pachną miodem, a dodatkowo jedną z ulubionych miododajnych pszczelich roślin, czyli lipą.
A w kwestii miodu… odgrzebałam wpis sprzed kilku lat, w którym piszę o miodzie.
Według mnie jeśli lubicie miód warto do niego zajrzeć: kraj-miodem-i-mlekiem-plynacy
Podoba Wam się? Macie pomysł na własne? A może spodobała się Wam latarenka?
piszcie na info@wolniodnudy.pl, albo kontaktujcie się przez FB