Carbonara alla polacca

Kocham sosy oparte o przecier pomidorowy, a moja połówka uwielbia carbonarę. To także jedno z moich ulubionych dań. Jest łatwa w przygotowaniu, smaczna, idealnie kremowa, więc często gości w mojej kuchni. Przepis różni się od oryginalnego. Staram się również nie wchodzić w dyskusje: z jajkiem, czy bez jajek, które z reguły przy carbonarze się pojawiają.

Zmodyfikowany przepis na carbonarę, czyli
CARBONARA ALLA POLACCA
Carbonara

PRZEPIS na 4 duże porcje

Składniki:
3 średniej wielkości cebule
25 dkg surowego wędzonego boczku
serek „puszysty”/filadelfia
500g makaronu: rurki (penne)/wstążki (tagliatelle)/świderki, albo inne, które lubicie
Olej do smażenia (ja używam ryżowego, albo z pestek z winogron) 3-4 łyżki
Natka pietruszki (a jeśli nie lubicie to szczypiorek lub inna zielenina)

Czas przygotowania: 10-15 minut

Nastawcie wodę na makaron, a na patelni rozgrzejcie olej.
Cebulę należy pokroić w kostkę (lub drobniej) i podsmażyć w garnku na rozgrzanym oleju.
Wrzącą wodę trzeba posolić (ok. dwie łyżeczki soli) i zagotować makaron. Z reguły al dente gotuje się 2-3 minuty dłużej aniżeli w przepisie na opakowaniu.
Boczek pokroić w słupki/kostkę. Kiedy cebula się zeszkli dodać do niej boczek i dusić razem aż do momentu kiedy makaron się ugotuje.
Makaron odcedzić, ale nie hartować (żeby nie studzić, makaronu jednak lepiej nie gotować „na zaś”).
Rozprowadzić serek w boczku z cebulą i dodać makaron do gorącego sosu (tak robią Włosi). Dzięki temu cały makaron zostanie pokryty sosem, a wszystko będzie gorące.
Nałożyć na talerze i posypać zieleniną.

SMACZNEGO:)

 

A przy okazji…
Lubię makaron rurki i często go zamawiam w restauracjach.
I równie często słyszę jak kelnerki proponują „pene”. Rozumiem, że to „spolszczenie”, tak jak „late” zamiast „latte” i że nie wszyscy znają włoski, tylko na to spolszczenie trzeba uważać we Włoszech (zamawiając „pene” zamówilibyśmy… penisa (il pene), albo w liczbie mnogiej karę (le pene)).