Jak już pisałam kocham karty oraz gry planszowe.
Obecnie najczęściej gości u mnie przepiękne i bardzo zajmujące Calico, zaś inne tytuły pojawiają się nieco rzadziej.
Dzisiaj mydełko dla tych, którzy opanowali znaną – przynajmniej z nazwy – wszystkim, czyli szachy.
Osobiście o szachach wiem tyle co nim.
Wiem jak wygląda szachownica oraz jak nazywają i poruszają się poszczególne figury.
Po genialnym „Gambicie królowej” wiem… równie mało, ale rozumiem miłość do tej gry:)
Jako, że szachistów nie brakuje, to temat szachów powraca.
Oto najnowsze mydełko szachowe
A to wcześniejsze realizacje: biale-na-czarne/
I jeszcze jedno mydlo-dla-szachisty/
Pewnie będą jeszcze inne;)