Wyczekiwany kwiat: rumianek

Dni coraz krótsze, coraz częściej nad polami zawisa szarość, ale na łąkach można jeszcze wypatrzeć niebieskie kwiatki cykorii podróżnik, łąkę pełną chabrów, wysokie słupy dziewanny, czy kępki rumianków.

Z tymi ostatnimi długo, bardzo długo próbowałam zmierzyć się przedstawiając je w formie mydlanej.

Wersja trójwymiarowa okazała się całkiem udana – pamiętacie może czerwcowy wpis niechciane-piekno?

Pokazywałam Wam wtedy wersje 3D maka, chabra i właśnie rumianka

Potem zdecydowałam się zrobić wersje bardziej użytkowe.
Szczególnie zadowolona byłam z maków, choć i chabry miały dużo uroku: wpisy na-polach-i-lakach/ (z makami), w-blekitach/ (o chabrach).
Jednak rumianek… bardziej przypominał wodny kwiat grzybienia (nenufar)

Nie mogłam się z tym pogodzić i… próbowałam, próbowałam…

Efekty zbliżone do pożądanego zaczęłam odnosić, gdy sięgnęłam po bazę zawieszającą (swirl), o której ostatnio trochę pisałam.

Oto mój rumianek;)

 

Ma ciekawy tył przypominający ten… prawdziwy, tylko bez koszyczka

A oto mydełko ze wszystkich stron pod światło

Powiem Wam, że teraz jestem zadowolona z efektu:)

 

Zanim opowiem jak powstało to mydełko pokażę Wam dwie próby przygotowania mydełka-rumianka z bazy zawieszającej

Oto pierwsza

Zabrakło żółtego środka, ale efekt był ciekawy.

To mydełko powstało poprzez wlanie białej bazy na przezroczystą, a następnie rozciąganie od środka patyczkiem na zewnątrz „płatków”.
Efekt od spodu jest trójwymiarowy, a od góry niczym narysowany.

Kolejna próba pozwoliła mi na wyczarowanie płatków. Na pewno w jakimś projekcie wykorzystam efekt, który udało mi się uzyskać

W tym przypadku wystarczy wylewać naprzemiennie bazę zawieszającą przezroczystą i nieprzezroczystą (białą lub przezroczystą barwioną).
Jeśli byście użyli dwóch nieprzezeroczystych to zniknie efekt trójwymiarowości, a pozostaną… okręgi.

A jak ostatecznie powstał rumianek w wersji, którą zaakceptowałam?

Wpierw wlałam bazę zawieszającą nieprzezroczystą, a na nią białą bazę zawieszającą.
Cienkim patyczkiem (do szaszłyków) przesuwałam od krawędzi w kierunku środka za każdym razem wycierając patyczek by nie brudził bazy.
Postąpiłam więc odwritnie niż w pierwszej próbie.
Na koniec wlałam na środek kroplę zabarwionej na żółto zawieszającej bazy przezroczystej.

Gdybyście chcieli wejść w posiadanie takiego mydełka, albo wykonać je razem ze mną (może być zdalnie), to zapraszam do kontaktu: info@wolniodnudy.pl albo przez FB

Kilka rumiankowych inspiracji

A wkrótce inny polny kwiatek, który nie dawał mi spać: mniszek i jego ulotna postać, czyli dmuchawce