Święta, święta, święta…

Starałam się wstrzymywać z pokazywaniem świątecznych dekoracji, gdyż wiem, że niektórych to drażni.

Mnie osobiście myśl o nadchodzącym Bożym Narodzeniu jest jedynym co trzyma mnie przy życiu w tym trydnym okresie, kiedy dni są niemiłosiernie krótkie, brak na drzewach liści, a na zewnątrz panuje wszechobecna szarzyzna.

Staram się czarować kolorami (widzieliście może ostatni wpis). W przetrwaniu tego trudnego czasu pomagają także przygotowywane od wiosny kwiatowe nalewki. Powstał z nich adwentowy kalendarz (tak tak – uzbierały się 24 smaki). O smakach będę pisać na blogu jeszcze w tym miesiącu.

Ale skoro Święta, to i motywy świąteczne witają w mych gościnnych progach.

Oto witraż – świecznik, który powstał w mojej pracowni.

Kulisy? Dobór projektu (tym razem naśladownictwo) i stworzenie szablonu, dobór szkła, mycie, przenoszenie wzoru na szkło, cięcie, szlifowanie, mycie, oklejanie, lutowanie i… ostatni raz mycie;)

Do Świąt zostało niewiele czasu, ale być może uda mi się pomóc w spełnieniu Waszych pragnień (mydełkowych, witrażowych, czy innych, być może jesteście z okolic Łodzi i chcielibyście poeksperymentować ze mną, albo chcecie podarować bliskim możliwość uczestniczenia w warsztatach, czy pokazach…).
Piszcie na info@wolniodnudy.pl, albo kontaktujcie się ze mną przez Facebook: https://www.facebook.com/wolniodnudypl-1071100826235560/