Kolejny rok w którym pomysłów miałam pełną głowę, ale nie wszystkie ze względu na brak czasu udało się zrealizować.
Niektóre może jeszcze się uda:)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jedno z mydełek z których na prawdę jestem zadowolona.
Jego przygotowanie zajęło sporo czasu, bo przy wylewaniu kolejnych warstw musiałam odczekać, aż wlewana masa odpowiednio przestygnie i nie rozpuści wcześniejszej, a potem czekać aż wystygnie…
A oto kilka zdjęć z wybranych etapów
Trwało to i trwało, ale prezent już zapakowany i odliczam dni do Wigilii;)