Zima na sam koniec sypnęła śniegiem i przymroziła, ale nie pożałowała i słoneczka…
W marcowych promieniach temperatura zdaje się być wyższa niż pokazuje to termometr.
A do Wielkanocy pozostało już mniej niż dwa tygodnie.
Czas więc pomyśleć o dekoracjach, no i JAJACH;)
Moje jaja, to po raz kolejny, mydlane twory.
Do ich stworzenia wykorzystałam foremki w kształcie półkul oraz w kształcie połówek jaj, mydło glicerynowe z Ecoflorest oraz żółty barwnik niemigrujący. Tym razem bez aromatów, bo jajka… przecież nie pachną;)
Pozbierałam wiele pomysłów na zdobienie jajek, ale te natura jest tak piękna sama w sobie, że zastanawiam się, czy jest sens ją jeszcze przystrajać;)