Prezenty… komu prezent?

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Wczoraj pokazywałam Wam łosie, które mają towarzyszyć w tym roku Mikołajowi. Przedwczoraj spadł u mnie śnieg, dzisiaj czas na prezenty i na Mikołaja;)   Święta za pasem… Nie macie jeszcze prezentu? Może uda mi się pomóc:) Warsztaty, albo pokazy tworzenia mydełek, warsztaty i pokazy tworzenia witraży – szczególnie jeśli chodzi o okolice Łodzi, mydełka w […]






Jeszcze jeden dzień bliżej Świąt

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Pierwsze opady śniegu już za nami, spadły pierwsze kartki z kalendarza z grudniową datą, czas aby Mikołaj zaczął rekrutować ekipę do rozwiezienia prezentów. Mam wieści z pierwszej ręki, że w tym roku Świętemu nie wystarczy pomoc czerwononosego i zaplanował zwerbować do swego zaprzęgu łosie. Moje przybyły z Norwegii (foremka). O spotkaniach z łosiami (szwedzkimi) napiszę, […]






Mydełkowe Święta

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Grudzień, to czas w którym śnieg jest trochę mniej straszny, aniżeli np. w takim listopadzie, czy kwietniu… Nie sądzicie? Szczerze mówiąc jest on dla mnie złem w czystej postaci także w grudniu (no chyba że mogę nie opuszczać mojego ciepłego domku, w kominku huczy ogień, a z kuchni dolatuje zapach ciepłej strawy). Jeśli jednak ten […]






Święta, święta, święta…

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Starałam się wstrzymywać z pokazywaniem świątecznych dekoracji, gdyż wiem, że niektórych to drażni. Mnie osobiście myśl o nadchodzącym Bożym Narodzeniu jest jedynym co trzyma mnie przy życiu w tym trydnym okresie, kiedy dni są niemiłosiernie krótkie, brak na drzewach liści, a na zewnątrz panuje wszechobecna szarzyzna. Staram się czarować kolorami (widzieliście może ostatni wpis). W przetrwaniu […]






3+2=… Feria barw

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

W matematyce 3+2=5, jeśli jednak 3 to liczba podstawowych barwników: żółty, czerwony i niebieski, a dwa to biały i czarny, to okazuje się, że wynik jest bliski nieskończoności. Nie wierzycie? Oto efekty moich ostatnich działań mydełkowych. Na bazie białej bazy glicerynowej (Shea lub Trzy masła) oraz krystalicznej bazy glicerynowej (z mojego ulubionego sklepu Ecoflores – pozdrawiam serdecznie) przy wykorzystaniu 3 […]






Czarowania ciąg dalszy

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Czarownia… kwiaty… kwiaty jadalne… przetwory z kwiatów… Smaki, zapachy, kolor, faktura… Projekt o którym pisałam ostatnio: http://Czarowanie w Czarowni, a który towarzyszy mi od kilku miesięcy, musiał znaleźć odbicie w różnych technikach. Pokazywałam Wam witraże, a dzisiaj chciałabym zaprezentować animację poklatkową, która zapowiada zmianę logo Czarownia i nawiązuje do inspiracji kwiatami: Nie mogłam się oprzeć […]






Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie… co to będzie…

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Halloween zagościło u nas prawie na dobre, co więcej jego świętowanie – pomijam wystrój wystaw sklepowych – zaczyna się kilka dni przed Świętem Zmarłych, w zależności od tego kiedy przypada weekend. Po okresie kiedy wspomnieniem tradycji obrządków zadusznych były jedynie „Dziady” Słowackiego znowu próbujemy odczarować koniec naszego istnienia. Ja co roku obiecuję sobie przygotować na […]






Szaro wszędzie…

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Październik miło zaskoczył ilością pięknych, słonecznych dni. Z wycieczek rowerowych – ku memu zaskoczeniu – udało mi się przywieźć pojedyncze kwiaty mniszka lekarskiego i cykorii podróżnika, całkiem sporo dziewanny (drobnokwiatowej oraz kuternogi), nawłoci, rzepaku i… stokrotek, a także rumianek. Powstanie z nich jedyna w tym roku nalewka wielokwiatowa „wspomnienie lata”. Od dwóch dni za oknem zaczęła rządzić szarość, […]






Szklane niespodzianki – zamek w Lednicy

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Czechy, podobnie jak Niemcy, były dotychczas dla mnie jedynie krajami tranzytowymi. Uznałam, że pora to zmienić i powoli odkrywam perełki kryjące się u naszych sąsiadów. W czerwcu kierując się na Północ zachwycałam się zamkiem w Schwerinie oraz cudną Lubeką. Tym razem droga wiodła w urocze austriackie Taury. Szukając miejsca na nieco dłuższy postój znalazłam wpisany […]






Cuda jesieni

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Tegoroczne zbiory kwiatów zdaje się, że dobiegły końca. Pozostaje jeszcze przelewanie nalewek oraz oznaczanie słoiczków, a w listopadzie będę miała okazję zaprezentować całość na EcoMade Festival organizowanym przez łódzką ASP. Póki co, trwa sezon na owoce, m.in. moją ukochaną czeremchę, a w lasach, ale i w moim ogródku pełno jest grzybów. Oto mała sesja fotograficzna […]