Z miłości do kwiatów – przetwory z forsycji

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Jeden wpis za drugim, ale w przyrodzie tak wiele się dzieje, a ja chciałabym na bieżąco Was informować jak z tych cudów Natury skorzystać. FORSYCJA dumnie chwali się swą żółtą suknią. W chwili gdy przybiera swe jaskrawe szaty trudno jeszcze wypatrzeć inne oznaki wiosny. Gdzieniegdzie zapachną fiołki, o których pisałam ostatnio, powoli wschodzi trawa, można […]






Wiosenna magia – przetwory z fiołka wonnego

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Zieleń, błękit i żółć… czyli wiosna… Czyżby? Wiosenna magia nie daje się łatwo zdefiniować i nie ogranicza się do kolorów, a już tym bardziej nie daje się sprowadzić jedynie do błękitu nieba, intensywniej przygrzewającego słońca oraz  nieśmiało pojawiającej się zieleni. Pierwsze wiosnę oznajmiają ptaki, które szczególnie porankami i wieczorami stają się niezmiernie gadatliwe. Już w […]






Zdrapka

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Zdrapki mają w sobie coś magicznego. To trochę tak jak rozpakowywać prezent, kiedy nie wiadomo co się kojarzy pod kolorowym i szeleszczącym papierem. Zdrapka może być prezentem samym w sobie, elementem zabawy (tak jak w przypadku przygotowanych przeze mnie w zabawie językowej: kwietniowa ryba). Z pewnością widzieliście mamy z których zdrapujemy odwiedzone miejsca. Liczbę zastosowań […]






Kwietniowa ryba – z miłości do włoskiego… odpowiedzi

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

W poniedziałek zaproponowałam Wam zabawę polegającą na odgadnięciu, które z podanych słów włoskim mają takie samo znaczenie w obu językach. Jeśli spróbowaliście zmierzyć się z tym zadaniem, to poniżej możecie sprawdzić odpowiedzi. Jeśli nie… przejdźcie do wpisu z Prima Aprilis – Kwietniowa ryba – a potem wróćcie tutaj;) Poza odpowiedziami do poniedziałkowej zabawy znajdziecie na […]






Kwietniowa ryba

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Kwietniowa ryba (il pesce d’aprile) także dla wegetarian i wegan, wszak dzisiaj mamy Prima Aprilis. Nie tylko w Polsce płatamy sobie nawzajem psikusy. We Włoszech także w ten sposób świętują, a że włoski jest jedną z moich pasji (jedną z wielu, ale jednocześnie jedną z największych), to chciałabym Wam dzisiaj zaproponować – niezależnie od tego, […]






Nieobecności…

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Mam wrażenie, że rzadko ktoś do mnie zagląda… (wolę nie potwierdzać, choć oczywiście mogę sprawdzić statystyki wejść) Czasami to mnie demotywuje, z reguły jednak nie, bo ta strona to taka forma pamiętnika, własnej książki kucharskiej (zamiast szukać przepisu w szufladzie, wrzucam zapytanie w przeglądarkę – serio;), ale i prezentacji tego co robię. Skąd więc przerwa? […]






Coś słodkiego (a nawet bardzo słodkiego) na początek roku

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Jeśli unikacie cukru, to… zrezygnujcie z czytania tego wpisu Za nami kilka pierwszych dni 2019 roku, karnawał w pełni, za oknem pogoda płata figle. Po całkiem sporych opadach śniegu przyszła odwilż, a za chwilę ma przyjść mróz i ściąć wszystko. Słoneczko pokazuje się z rzadka, a okazji i powodów do wychodzenia z domu nie jest […]






Czarownego 2019…

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Nowy Rok… Nowe nadzieje, nowe plany, marzenia do spełnienia, obietnice dane sobie lub innym. O ile koniec roku jest momentem podsumowań i rozliczeń, o tyle pierwsze dni stycznia są niczym carte blanche, którą możemy zapisać tak jak chcemy. W pewnym okresie mojego życia, który na szczęście jakiś czas temu się zamknął, a nawet zatrzasnął, tworzenie […]






Zatrzymane w szkle – irysy

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Moje ulubione kwiaty to irysy. Kocham te ogrodowe, niezależnie od koloru i kształtu. Za najpiękniejsze uważam te rosnące nad rzeczkami i rowami dzikie irysy, czyli kosaćce. Oto kilka zrobionych wiosną tego roku zdjęć tych pięknych kwiatów. Irysy nie są jadalne, postanowiłam więc zatrzymać je nie tylko w postaci zdjęć, ale i witrażu. To kolejny po […]






Maki… w trzech odsłonach

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Blog manualnie, Główna

Lato w pełni… dni, które zachęcają do pobytu na łonie natury, smakowania, wsłuchiwania się w szum wiatru, śpiew ptaków, rechot żab, czy dźwięki cykad, sycenia wzroku żywymi barwami. Nie dziwcie się więc, że więcej czasu spędzam na dwóch kółkach niż w pracowni. W pracowni bywam, staram się także dokumentować to co się w niej dzieje, […]