Najprostsze ciasto świata

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Główna

Mowa o biszkopcie. To podstawa tortów, a także wielu deserów. Ciasto, które można modyfikować poprzez dodatki, albo jeść bez niczego (choć kawa jako dodatek byłaby mile widziana;)… Przez wiele lat jak ognia unikałam pieczenia biszkoptów. Znałam wiele mitów na jego temat i po prostu się bałam . A kiedy w końcu się przemogłam byłam zaskoczona jaki […]






Wizytówki

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

W sierpniu szykowałam witraże na wystawę, powstawała także strona, a mój mózg rozgrzewało pytanie jaką postać mają mieć moje wizytówki. Koniecznie chciałam mieć coś oryginalnego, ale też niezbyt angażującego portfel, w końcu firma jeszcze nie ruszyła (trzymajcie kciuki, aby się udało), więc nie czas na tego typu inwestycje. Myślałam i myślałam, szukałam w internecie. Znalazłam […]






Zakupowe słabości (3): tapioka

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Główna

Tapioka pojawiła się u mnie rok temu. Trochę za sprawą bubble tea trochę za sprawą Australian Masterchef. Trafiła i została. Próbowałam i drobnych perełek (Pearl Mini), jak i dużych, ale zdecydowanie poprzestanę na drobnej. Odnotowałam także wpadkę – próbowałam dodać ją do rosołu. W efekcie powstał kisiel rosołowy, żeby nie nazwać tego inaczej. Z dużymi kulkami był […]






Zakupowe słabości (2): napoje mleczne i „mleczne”

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Główna

Lubię mleko – ciepłe i zimne, krowie i kozie, a także wszelkie wyroby mlekopodobne, jak mleko z ryżu, czy z soi. Uwielbiam także mleko przetworzone w postaci maślanki, jogrtu, czy masła. Również z dodatkami. Jeśli mam do wyboru jogurt i kefir wybieram ten pierwszy. Od jogurtu wolę maślankę , ale kocham lody jogurtowe (niestety rzadko […]






Farby, kolory i malowanie

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Na dworze siąpi, więc mam chwilę na remanenty. Ostatnio więcej czasu spędzałam w kuchni niż w warsztacie, przyszedł czas także na grabienie liści i porządki „w obejściu”. W ramach tych porządków wzięłam się za nasz stary płot. Moja połówka go naprawiała, a ja „przyozdabiałam”. Odczuwam ostatnio brak barw wokół. Jesień co prawda chwilowo to zmieniła, […]






Śniadaniowo

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Główna

Z reguły śniadań nie jadam. Wiem, wiem… to podstawa dnia itd. itd. Może gdybym pracowała ciężko fizycznie zaczęłabym tę regułę stosować, ale ponieważ tak nie jest, a dodatkowo późno jadam kolacje, śniadania w moim domu pojawiają się w weekendy w porze około obiadowej. Do niedzielnych rytuałów należą w moim domu naleśniki, o nich napiszę za […]






Zakupowe słabości (1)

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Główna

Sklepów z ciuchami unikam jak ognia. Zdarzają się dni w których jestem w stanie do nich wejść. Rzadkie kiedy jestem w stanie zdjąć coś z wieszaka, a jeszcze rzadsze w których jestem w stanie coś przymierzyć. Za to księgarnie i sklepy ze spożywką, szczególnie takie z szerokim asortymentem jak Kuchnie świata, Alma, Piotr i Paweł […]






Curry z Australii

Posted on Posted in Blog Kulinarny, Główna

Pisałam ostatnio o niemieckich currywurst. Przepis na curry, które pojawia się w mojej kuchni pochodzi z… Australii. Na antypodach niestety nie byłam za to namiętnie oglądam Australian MasterChef (który nota bene nijak ma się do wersji amerykańskiej, polskiej, czy włoskiej, w których członkowie jury są nieuprzejmi i kąśliwi) i niejednokrotnie z tego programu czerpię inspiracje […]






Mix kulturowy – niemieckie curry

Posted on 2 komentarzePosted in Blog Kulinarny, Główna

Niemcy stanowiły dla mnie kraj tranzytowy. Szybkie i bezpłatne autostrady traktowałam jako szybki sposób przedostania się do celu właściwego jakim były wymarzone i wyśnione Włochy. Nieznajomość języka niemieckiego powodowała, że czułam się jak skrajnie ograniczona umysłowo analfabetka. Poza „ja”, „nein”, „danke” „bitte schön”, „Guten Morgen”, „Auf Wiedersehen” znałam kilka liczebników. Tyle wystarczało do kupna paliwa, ale […]