Historia jednego z witraży („Mondrian”)

Posted on Posted in Blog manualnie, Główna

Jednym z pierwszych pomysłów na witraż był witraż dla znajomego, który uwielbia prace Mondriana.

Pomysł wydawał się łatwy w realizacji, w końcu to tylko kwadraty i prostokąty, kilka podstawowych kolorów: biały, czarny, żółty, czerwony i niebieski. Kupowałam szkło z myślą o tej kompozycji, więc ono nie miało być przeszkodą. No dobrze pomysł był. Teraz należało przyjrzeć się pracom Mondriana, albo pracom wzorowanym na jego malarstwie.

INSPIRACJE

Mondrian inspiracja

W założeniu praca miała być prosta do zrealizowania, a więc składać się z niewielu elementów, a dodatkowo geometryczny wzór miał być poważnym ułatwieniem.

Po dokładnym przyjrzeniu się pracom oraz próbach stworzenia własnego projektu okazało się, że jest „mały” problem. Witraż w technice Tiffaniego nie powinien mieć w swej konstrukcji żadnej prostej przecinającej go, gdyż byłoby to najsłabszy element i witraż mógłby na takim lucie po prostu się złamać.

No dobrze, ale wszystkie z powyższych prac takie proste zawierają (i to nie jedną).

Usiadłam więc nad kartką i zaczęłam rysować. Jak w takich przypadkach bywa trochę zajęło rozrysowanie projektu tak, aby spełniać wymogi realizacji, a dodatkowo estetyki.

Po n-próbach udało stworzyć się projekt, a właściwie kilka projektów kolorystycznych. Do końca nie mogłam się zdecydować jakiego koloru powinny być kolorowe prostokąty.

PROJEKT

projekt

Według projektu witraż miał się składać jedynie z 9 elementów, mimo to ponumerowanie elementów wydawało się sensowne.

Kolejnym etapem było wycięcie elementów ze szkła. Ponieważ jeszcze na tym etapie nie byłam przekonana co do zestawu kolorystycznego niektóre z nich wycinałam kilkakrotnie zmieniając tylko kolor szkła. Tak było m.in. z elementem nr 9.

Po wycięciu elementów przyszła pora na szlifowanie. Okazało się, że mimo iż cięcie i szlifowanie należą do łatwiejszych etapów pracy w przypadku użycia narzędzi, które ja używam (łamacz trzypunktowy Silberschnit 700.0, który idealnie sprawdza się przy wycinaniu krzywizn oraz szlifierka Kristall z okrągłą małą głowicą ścierną) elementy nie są idealnie proste. No, ale widać taki miał być urok pracy wykonanej wybraną techniką.

Teraz czekało mnie oklejenie i złożenie witraża. Oklejenie prostokątnych, relatywnie małych kawałków było proste.

CIĘCIE

cięcie

OKLEJANIE

Oklejanie

Dopiero po oklejeniu podjęłam decyzję, co do kolorystyki witraża, włącznie z kolorem patyny, co było dość oczywiste w przypadku pracy wzorowanej na Mondriano.

A oto efekt końcowy.

REALIZACJA

Jak widać i przygotowanie prostego – wydawałoby się – witraża może przysporzyć pewnych problemów;)

Z ciekawostek: obdarowany witrażem obrócił go w inną stronę niż ja to widziałam:)

Gotowy